Świat zmieni się w zaledwie chwilę

Są takie utwory muzyczne, przy których nie sprawdza się dialekt fanów japońskiej animacji i zupełny brak powagi spod znaku „kawaii”. Pojawiają się na świecie takie ilustracje muzyczne, przy których nie sprawdzają się nawet najlepiej dobrane słowa. Panta rhei – powiedział Heraklit z Efezu, a Ashitano-P w tekście piosenki rozwinął tę myśl w brutalnie prawdziwy sposób. Nasz mózg w chwilach krytycznych miewa sny o odsunięciu się od świata rzeczywistego do maksymalnego punktu, na kuli ziemskiej bowiem dzieją się rzeczy dramatyczne i przerażające, a niebezpieczeństwa czyhają na każdym kroku. Światło zamienia się w ciemność, bo ludzie w pewnych chwilach stają się obojętni bądź zastraszeni do panicznego lęku, który uniemożliwia im zdjęcie klapek z oczu na ludzkie cierpienie. Obiecujemy sobie przyjaźń, miłość, lojalność – w ostateczności ta „większość” ucieka przed obowiązkiem, krzywdząc przy tym drugą osobę. Wszystko więdnie, bo przeważająca część społeczeństwa zamiast otworzyć oczy na ludzką i zwierzęcą krzywdę bardziej przejmuje się powiadomieniami na Facebooku i własną sławą. Przysięgi zostają złamane w zaledwie chwilę, bo każdy jest w stanie złożyć obietnicę, ale niekoniecznie potrafi unieść ją na swych barkach. Matka Ziemia umiera w brudzie, krzywdzie i znieczulicy.

To w pewnym stopniu subiektywna opinia, bo nie każdy szuka w tekście utworu Vocaloidowskiego tematu do refleksji a tym bardziej czegoś, co zabiera nam sprzed oczu rozrywkę i rozluźnienie na rzecz zagłębienia się w brutalną rzeczywistość, błędy cudze, ale także własne. My również często znieczulamy się na to, na co nie powinniśmy się znieczulać. To świat maski dorosłości, odejścia od przemyśleń na temat swoich i obcych zachowań. Stawiam tezę, „The World Will Change In A Mere Moment” pomimo tego, że nie nadaje się na japońską dyskotekę jest w istocie jednym z najważniejszych dzieł muzycznych w kręgu Vocaloid. Nie tylko ze względu na piękną oprawę instrumentalną, przywodzącą na myśl utwory starszej daty z gatunku muzyki lirycznej i poruszenie niebanalnej i nieczęstej w tym typie muzyki tematyki przez natłok miałkich opowieści o miłości z lodziarni, ale również z uwagi na to, że gdy połączymy ze sobą sposób, w jaki został napisany utwór z faktem, że śpiewa to postać 9-letniej dziewczynki, dostajemy wręcz przerażający obraz dziecięcego niezrozumienia dla niesprawiedliwości świata. Ashitano-P świetnie podkreślił ten fakt, ale nie wszyscy zdążyli go zauważyć. W tej piosence Yuki Kaai jest jak Jean Louise z „Zabić drozda”, która jakby wprost pyta – „To by było tak, jak gdyby zabić drozda, prawda?„.

Nie jest to coś, co przesłuchamy z nadzieją na pokazy sztucznych ogni i wiwaty perkusyjne. Posłuchajmy w ciszy i skupieniu, wgłębiając się w trudny świat codzienności. Pomyślmy o tych, którzy zostali skrzywdzeni lub zabici przez ludzkie anomalie w moralności.

 

ngadeg

kreatura wodewilowa

Podobne wpisy:

1 odpowiedź

  1. Shijpoan pisze:

    Bardzo spodobał mi sie styl pisania ngadeg, nie jest ani rakowy, ani za bardzo zawiły. Liczę na więcej artykułów od niej (go?)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Google+